• Stereotypowa historia o demonie polskiej znieczulicy

    Gdzie znaleźć imprezę tak intensywną, że gościom grozi epilepsja, rozdwojenie jaźni i rozstrój żołądka w jednym? Wystarczy zahaczyć o tradycyjne, polskie, wiejskie wesele. Najlepiej też być panem młodym, chociaż to chyba nie jest warunek konieczny. Tak przynajmniej wynika z najnowszego i niestety ostatniego już filmu Marcina Wrony, pt. “Demon”. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Klasztor nie tak ciekawy, "Zakonnica" nie tak nudna

    Po dłuższym czasie szukania dobrego kina w kinie zrezygnowana przerzuciłam się na to co proponuje nam telewizja i choć nie jestem jej fanką muszę powiedzieć, że zostałam miło zaskoczona. Od jakiegoś czasu skacząc po kanałach trafiałam na film, którego tytuł kojarzył mi się jedynie z kiepskiej klasy horrorem więc mijałam go nie zagłębiając się w fabułę. Jednak kiedy do wyboru miałam już tylko Rodzinę Zastępczą i Jump Street 22 obejrzane w kawałkach co najmniej 12 razy dałam się uwieść francuskiej produkcji o nieprzynoszącej dobrych wspomnień nazwie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Bajka o zabijaniu czasu

    Miałam ostatnimi czasy nikłą przyjemność obejrzenia filmu dla kobiet, które w głębi duszy nadal lubią bajki ale wstydzą się odpalić Walle, bo same przed sobą ukrywają fakt, że cycki to nie oznaka dorosłości. Film, który miał połechtać romantyczki, które zakochały się w historii Romea i Julii, w moim przypadku połechtał przełyk, bo mówiąc językiem internetu z przed kilku lat, rzygałam na nim tęczą. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Somewhere, czyli historia o tym, że nie wiemy co to miłość

    Każdy chyba ma taki film, który chciałby obejrzeć ale z jakichś przyczyn jeszcze tego nie zrobił. Film, który jak już się chciało właczyć to akurat dzwonił znajomy, szef, lekarz, żona albo ktokolwiek inny i zawsze coś było ważniejsze. Moim filmem do którego zabierałam się jak przysłowiowa sójka było „Somewhere”, na które czekałam aż 4 lata. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Film o zapominaniu, którego nie da się zapomnieć

    Jak często zdążą nam się wejść do pokoju i nie pamiętać po co, lub wyciągnąć telefon, sprawdzić, która jest godzina i zapomnieć jej po chwili? Bardzo często i jest to temat do żartów na imprezach. Jak jednak wyglądałoby życie gdybyśmy tak samo łatwo i szybko zapominali imion najbliższych lub układu pokoi w naszych domach? Wyglądało by tak jak codzienność bohaterki filmu "Still Alice". CZYTAJ WIĘCEJ
  • “Książę Persji” wybaczony

    Jake Gyllenhaal to aktor, który ma na swoim koncie kilka naprawdę interesujących filmów, takich jak “Zodiak” czy “Tajemnica Brokeback Mountain”, jednak długo nie mogłam mu wybaczyć “Księcia Persji”. Na szczęście odkupił swoje winy “Wolnym Strzelcem”, który Akademii nie rzucił na kolana, ale mnie tak. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Stare ale… genialne się nie rymuje

    Ten tekst nie będzie recenzją a raczej pieśnią pochwalną dla wspaniałej włosko­francuskiej produkcji, starszej ode mnie ponad dwukrotnie jednak nadal aktualnej. Jest to film, nie docenionym przed Globy, Oscary ani nawet Filmweba czyli “Ostatnie Tango w Paryżu”. CZYTAJ WIĘCEJ
  • “Prawdziwy detektyw” podbija inne galaktyki

    Oto film z serii “co by było gdyby...”, obsypany nominacjami i z jednym Oscarem na koncie, który w moim sercu ratuje gatunek Science Fiction. Bolą od niego oczy, bo przez prawie 3 godziny nie można ich oderwać od ekranu. Boli zadek, bo trzy godziny to spory okres czasu, ale….. A czy ciekawy? Bardzo. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Komedia o życiu, dramat o miłości

    Poruszający, zabawny i pouczający, taki właśnie jest film, który gości już jakiś czas na polskich ekranach. Mówiąc krótko, jeden film a wiele emocji. Josh Lawson (aktor i reżyser filmu) pokazuje jak pokazać więcej i to z prawdziwym życiowym dystansem. CZYTAJ WIĘCEJ
  • “Jakiś kolorek, dużo żelu, Bożenka… żeby to jakoś uratować”

    To cytat z filmu, w którym Boże Boże Bożenka nic nie musiała poprawiać, żeby był świetny. Mowa oczywiście o Disco Polo, czyli o do bólu ironicznym filmie Macieja Bochniaka, który podbił ekrany polskich kin i moje serce. CZYTAJ WIĘCEJ